sobota, 2 września 2017

"Kapitan Majtas: Przygody Kapitana Majtasa" - Dav Pilkey

"Kapitan Majtas: Przygody Kapitana Majtasa" to pierwsza część, kultowej serii książek, będących jednocześnie komiksami, dla dzieci. W Polsce, niespełna dwadzieścia lat temu, ukazało się pierwszych siedem tomów. Wówczas, Kapitan Majtas, podbił serca dzieci, jak i doroślejszego grona odbiorców. Podobno największą popularność miał u studentów. Teraz powraca. Debiutuje także na wielkim ekranie.


George i Harold to dwaj zwyczajni przyjaciele! Chodzą do czwartej klasy szkoły podstawowej im. Jerome’a Horwitza. Są to bardzo dobrzy i mili chłopcy. Są też bardzo odpowiedzialni. Kiedy w szkole dzieje się coś złego, zazwyczaj to oni ponoszą za to odpowiedzialność. 

To przecież nie ich wina, że w szkole zawsze panuje nuda i w związku z tym ogarnia ich mega głupawka.

Chłopcy są też bardzo kreatywni i przedsiębiorczy. Ich komiksy o niepokonanym, wielkim, przewspaniałym Kapitanie Majtasie cieszą się wśród kolegów dużym powodzeniem. (Cena komiksu: 0,50 $). Dyrektor Krupp nie darzy ich szacunkiem…

George Beard i Harold Hutchins. Trudno znaleźć drugich takich zuchów. Duet ma wiele ze sobą wspólnego. To najlepsi przyjaciele, mieszkają po sąsiedzku i obaj się uczą w jednej szkole. Charakteryzuje ich duża odpowiedzialność. W momencie, jak zdarza się coś złego, to przeważnie ich wina. Lecz nie sądźcie o nich źle, bo to właściwie bardzo sympatyczne chłopaki. Mili i kochani, pomimo że nikt ich za takich nie uważa. Ich problem, to trwanie w stanie kompletnej głupawki, wielkiej jak słoń. Zazwyczaj nie potrafią nad nią zapanować. Po ciężkim dniu płatania figli, wykręcania numerów i robienia w szkole ogólnego spustoszenia George i Harold biegną do swojego ulubionego miejsca: domku na drzewie w ogrodzie George'a. Tak się składa, że Harold uwielbia szkicować, a George pisać historie. Większość wolnego czasu, więc spędzają na tworzeniu własnych komiksów. Przez lata napisali szereg historii o superbohaterach. Ze wszystkich stworzonych przez siebie postaci, za superbohatera wszech czasów, uważają niesamowitego Kapitana Majtasa. Szybszego, niż strzelająca gumka od majtek. Silniejszego od bokserek. I przeskakującego wieżowce, nie rozdzierając sobie gaci w kroku. Dniami i nocami czuwa nad miastem, walcząc o prawdę i sprawiedliwość. Także o to, co bawełniane i nie kurczące się w praniu.. Ich entuzjazmu do komiksów nie podziela Pan Krupp. Najwstrętniejsza, najbardziej zgorzkniała persona w całej historii Szkoły Podstawowej im. Jerome'a Horwitza. Nienawidzi śmiechu, śpiewania i widoku dzieci bawiących się podczas przerw. W sumie, to w ogóle nienawidzi dzieci. Najbardziej George'a i Harolda. Toteż, w momencie, jak ci mu podpadają, mogą zrobić zaledwie jedną rzecz. Zamienić swojego największego wroga, w superbohatera.

Film o Kapitanie Majtasie powstał na podstawie kilku powieści. Konsekwencje takiego rozwiązania są katastrofalne. Historia momentami prezentuje się niestarannie i nudno. Jest zupełnie inna, niż twórczość Dava Pilkeya. Pozbawiona klimatu. To też, zamierzając podarować dziecku omawiane dzieło, nie warto sugerować się odczuciami, które akompaniują po opuszczeniu kina. Książki prezentują się o niebo lepiej. Fabuła pierwszej części rozpoczyna się podobnie do tej, zaprezentowanej w filmie, ale potem jest zupełnie inna. George Beard i Harold Hutchins to para rozrabiaków. Ich pasją jest doprowadzanie do szaleństwa ludzi. Szczególnie Pana Kruppa. Jednakże, pewnego dnia miarka się przebiera. George i Harold zostają złapani. Zmuszeni do spełniania zachcianek największego wroga, snują rozważania o zemście. W końcu nadchodzi ten dzień. Do George'a zostaje dostarczona paczka, której zawartość ma zmienić ich los. Ostatecznie, nieodwracalnie zmienia Pana Kruppa. Nie można nie lubić bohaterów.  George Beard sprawia wrażenie tego grzecznego i dobrze ułożonego chłopca. Charakteryzuje go obcięta na krótko strzecha włosów i krawacik. Jednak, nierzadko to on jest mózgiem dowcipów. Harold Hutchins prezentuje się nieco bardziej przeciętnie. Na czerepie wiecznie ma nieład i nosi pasiastą koszulkę. Na pierwsze rzucenie okiem nie widać, że ma za skórą diabła. Pan Krupp to człowiek o wielkiej posturze i obciachowej peruce. Nienawidzi całego świata. Zamieniając się w superbohatera silniejszego od bokserek, przekształca się w swoje przeciwieństwo, a mianowicie superbohatera o wielkiej serdeczności, jak również wielkich majtkach. I tak, jak pozostałe postaci się lubi, tak Kapitana Majtasa, sprawiającego wrażenie wielkiego, nieporadnego dziecka, z łatwością można pokochać. Cała historia ma miejsce w dziewięćdziesiątych latach. I doskonale oddaje klimat, tamtejszego okresu. Dav Pilkey ma świadomość absurdu stworzonego dzieła. Wcale tego nie chowa. Co chwile uświadamia zaznajamiającą się z jego twórczością osobę, że książka ma na celu prezentować się nieracjonalnie. Toteż, bohaterowie często burzą czwartą ścianę, co oznacza, że zwracają się wprost do odbiorców. Same zdarzenia, często są pozbawione rozsądku i grawitacji. Autor także bawi się przeróżnymi formami i koncepcjami. Dzieło ma rozśmieszać. I spełnia swoje zadanie świetne. Jednakże, "Kapitan Majtas: Przygody Kapitana Majtasa", a także słowa na temat autora, umieszczone na końcu tomu, posiadają przesłanie. Mówi ono, że sztampowa droga, która jest nam narzucana, nie zawsze stanowi słuszność. Czasami, robienie dowcipów, i tworzenie głupkowatych komiksów, to ta właściwsza ścieżka. Takich morałów nie znajdziecie w filmie.

Ilustracje, do jakich zbliżona jest ekranizacja, choć te są czarno-białe, świetnie współgrają z tekstem. Pełno w nich dodatkowego tekstu. Zdarza się również komiks, a nawet technika dennej animacji. Całość sprawia naprawdę miłe wrażenie.

Trudno znaleźć drugie takie dzieło, jak omawiane. Powierzając dziecku historie o Kapitanie Majtasie, można uświadomić mu, że nie zawsze kino i telewizja, dostarczają największego ubawu. Ponadto książka to doskonałe dzieło, na rozpoczęcie przez młodego mola książkowego, swojej historii z literaturą.

Dziękuję wydawnictwu Jaguar za egzemplarz recenzencki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz