piątek, 3 listopada 2017

"Urok horroru. Upiornie piękna książka do kolorowania" - Alan Robert

"Urok horroru. Upiornie piękna książka do kolorowania", autorstwa Alana Roberta, to kolorowanka bardzo podobna do  kolekcji, która została stworzona przez Johanne Basford. Ale zamiast kwiatów i zwierzątek, w książce dominuje krew i flaki.

Alan Robert - basista amerykańskiego zespołu, będącego przedstawicielem hardrockowego klimatu, założonego latem w 1989 roku na Brooklynie w Nowym Jorku. Swoją przygodę z instrumentem rozpoczął będąc nastolatkiem. Pierwszym prawdziwym zespołem, z jakim zaczął grać na poważnie, stanowiła obecna ekipa. W 1992 roku udało im się podpisać kontrakt z Roadrunner Records. Rok później ukazał się ich debiutancki album, "River Runs Red". W ten czas udało mu się także pomyślnie skończyć studia. Po nich, od razu  wsiadł z zespołem do vana i grali non stop po całych Stanach Zjednoczonych przez dwa lata. Udało im się także polecieć na tournee po Europie w towarzystwie Pro-Pain. Dziś, ich grupa jest szczególna dla wielu ludzi.

Alan Robert, wybitny amerykański rysownik, absolwent nowojorskiej School of Visual Arts i jednocześnie basista heavy metalowego zespołu „Life of Agony”, zaprasza Cię do kolorowania i ożywiania zmarłych cudowną paletą kolorów. 

Z chwilą postawienia pierwszej, kolorowej kreski zostaniesz wchłonięty przez świat morderczych clownów, ponurych upiorów i nocnych stworów.

Jest coś upiornie pięknego w tych, poskręcanych i zawiłych, rysowanych piórkiem obrazkach. Aby przetrwać „Urok Horroru” musisz uzupełnić, pokolorować i upiększyć drogę w skomplikowanym labiryncie. Odwagi!!!

Moda na kolorowanki osłabła. Można nawet śmiało powiedzieć, że przeminęła. Jednakże, to nie przeszkodziło redakcji Fabuła Fraza na opublikowanie "Uroku horroru. Upiornie pięknej książki do kolorowania". Kolorowanki, do której warto zajrzeć, ponieważ drugiej takiej nie znajdziecie. Naprawdę. Konia z rzędem temu, kto wskaże podobne dzieło, w jakim można uzupełnić kolorami kruki dziobiące w oczodołach gnijącego czerepu, śliniące się zombie, mumie, topielice, ogromne rosiczki, nietoperze, wielgachne tarantule, oraz stada szczurów. Nie brak też melancholijnych scen, które rozbudzają najmroczniejsze zakamarki fantazji. Całość posiada ogromną dbałość o najmniejsze detale. Momentami umarli Alana Roberta są łudząco podobni do zombie, które szkicował Michael Anthony Moore, współtwórca komiksowej serii "The Walking Dead", na podstawie której powstał serial. Jednakże, twórczość autora nie pozostaje bez wad. Ponieważ, Alan Robert doskonale spełnia się w przedstawianiu portretów wcześniej wspomnianych maszkaronów, ale tak samo nie radzi sobie z przedstawianiem całych scen. Ewidentnie można odnieść wrażenie, że momentami podczas ich tworzenia wcale dobrze się nie bawił i brakowało mu konwencji twórczej. Na szczęście, takich obrazków jest naprawdę niewiele.

Sama publikacja "Uroku horroru. Upiornie pięknej książki do kolorowania"  posiada też, jedną wadę, która towarzyszyła także wspomnianym wcześniej książkom Johanne Basford. Jest klejona, co utrudnia pokolorowanie fragmentów obrazków umieszczonych bliżej środka. Toteż, dla bardziej komfortowego korzystania z książki, nie obejdzie się bez jej rozebrania na części pierwsze. Jednocześnie, nie popełniono błędów konkurencji względem papieru. Kolorowanka posiada dobrej jakości kartki. Jednakże, warto zastanowić się nad stosowaniem względem nich flamastrów. Może to skutkować zniszczeniem obrazka sąsiadującego na drugiej stronie. Warto więc pozostać z kredkami za pan brat.  

"Urok horroru. Upiornie piękna książka do kolorowania", autorstwa Alana Roberta. to niesamowita gratka i wyzwanie dla osób, które uwielbiają spędzać czas z kredkami. Ponadto książka będzie się świetnie prezentować na półce, obok dzieł Johanne Basford.  

3 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znałam wcześniej tego wydawnictwa. Dzięki Twojej recenzji dowiedziałam się o tej książce. Dzięki

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń